Słońce ma złoty kolor. Jego światło jest cennym pożywieniem na wagę złota dla całej przyrody a szczególnie dla układu nerwowego człowieka, gdzie dostaje się przez oczy i skórę.
We wszystkich kulturach słońce było czczone i uznawane za boga stymulującego wszelkie procesy życiowe. W starożytnej medycynie ceniono promienie słońca za profilaktyczne i lecznicze działania przeciw wielu chorobom. Naświetlania promieniami UV traktowano jak lek, stosowany przez ściśle określony czas - a nie dla zdobycia wymarzonego koloru opalenizny.
Naśladujmy więc starożytnych! Oni umieli dostarczać sobie odpowiedniej dawki niezbędnego pożywienia w naturalnej postaci i chronić się przed nadmiarem, zachowując zdrowie i wspaniałe, słoneczne samopoczucie na pozbawione słońca pory roku.
Obecnie doceniamy słońce za dostarczanie ciepła, energii oraz radości z barwnej letniej przyrody lecz obawiamy się jego negatywnych cech, przez które słońce zyskało sobie złą sławę twórcy schorzeń. Mimo tego jeszcze zbyt często korzystamy ze słońca nieumiejętnie i bez umiaru.
Przy wszechobecnych, niszczących zdrowie wolnych rodnikach, promienie UV potęgują stres oksydacyjny, lecz możesz chronić swój kapitał piękna, eksponując skórę o wschodzie i zachodzie słońca – nigdy w południe! - gdy na twarz użyjesz odmładzającego kremu CITISIME 24h lub liftingującego kremu DELICI na dzień a ciało pokryjesz olejkiem słonecznym COCOA SAMBA.
Kosmetyki te zawierają substancje antyoksydacyjne, przeciwdziałające fotostarzeniu, (m.in. algi, sok z jagód bażyny czarnej (Empetrum nigrum), olej z pestek malin), o wybitnym działaniu ochronnym, regenerującym i naprawczym. Pielęgnacja tymi kosmetykami pozwala w pełni skorzystać z niekwestionowanych walorów słońca.
Powyższe informacje mają charakter edukacyjny. Nie są to porady medyczne. W razie jakichkolwiek wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.