SILENCIO – perfumy Małgorzaty i zapach moskiewskiej wiosny
Wydarzenia pachną, podobnie też książki, miasta, pachną konkretne daty, spotkania, wspomnienia. Jeśli poznasz kręgi zapachów, tak też definiować i zapamiętywać będziesz świat. Stanie się wonny, rozpoznawalny węchem, pełen nowych konotacji. Na początku 2021 skomponowałam Recepturę aromaterapeutyczną SILENCIO. Pomysł urodził się znacznie wcześniej w Moskwie, ponowna lektura Mistrza i Małgorzaty uruchomiła pamięć, przypomniała charakter miasta i pomogła domknąć skład flakonu N° 1/2021. Zapraszam w zdalną podróż!
SILENCIO – Receptura aromaterapeutyczna N° 1/2021 – wspomnienie Moskwy
SILENCIO brzmi jak zaklęcie, które wywołuje skupienie, ciszę, zatrzymanie. To naturalne perfumy, które mogłaby nosić Małgorzata z powieści Bułhakowa. Poczułam ten zapach w Moskwie. Jeśli tylko mogę się tam dłużej zatrzymać, wynajmuję mieszkanie w kamienicy przy Patriarszych Prudach, obok muzeum, teatru, by poczuć genius loci. Uwielbiam rosyjskie podróże! Jestem zakochana w Petersburgu, który regularnie odwiedzam i wydeptuję tam swoje ścieżki. Moskwa jest bujna, literacka, nie da się uniknąć skojarzenia scenerii miejskiej z dziełem Michaiła Bułhakowa. Wcale mi ta pospolitość powiązania miasta z książką nie przeszkadza. Swoista turystyka literacka dodaje mu uroku.
Najpiękniejsze chwile w Moskwie to te wczesną wiosną. Czuć wówczas ciszę przed eksplozją obfitości, moment wyczekiwania na fajerwerki: rozkwit drzew, krzewów, kwiatów, rozśpiewanie ptaków, warkocze słonecznych promieni na skórze. Odbieram to każdym zmysłem. Zaułek parku nad stawem, ławki, ścieżki czekają na dysputy, śmiechy i rozmowy, jednak bez krwawego finału jak w rozmowie inicjującej Mistrza i Małgorzatę.
Moskwa jest olbrzymia, liczy niemal trzynaście milionów mieszkańców. Jest jak nakręcona maszyna, pełna życia, barw, wigoru, tu się nie śpi. Ludzi jest wokół pełno – tak to pamiętam – a i tak dostrzega się z przymrużonymi oczami tylko jedną postać – Małgorzaty. Widzę ją z okna mieszkania przy Patriarszych Prudach, widziałam też jak biegłam do kawiarni Volkonsky na Twerskiej. Tam wszak znikała z naręczem z żółtych kwiatów.
Niosła jakieś paskudne, żółte, niepokojące kwiaty. Diabeł wie, jak się nazywają. W Moskwie zjawiają się zawsze jako pierwsze. I te kwiaty rysowały się bardzo wyraźnie na tle jej czarnego płaszcza. Ona niosła żółte kwiaty! To niedobry kolor. Skręciła z Twerskiej w zaułek i obejrzała się. Zna pan przecież Twerską? Twerską szły tysiące ludzi, ale zaręczam panu, że zobaczyła tylko mnie.*
I tak jak ona w tym biegu w poszukiwaniu Mistrza, tak i ja wartko mknę wśród wrzawy gromkiej Moskwy. A zaręczam, że warto zdobyć się na pośpiech! U Volkonskiego rogaliki są lepsze niż w Paryżu, a migdały, z których utkana jest masa, są słodsze niż najwykwintniejsze marcepany. Maślany, eteryczny puch w dżungli potężnego miasta.
Miasto jest smaczne i wytworne. Obserwować je w rozkwicie to prawdziwa rozkosz, a przy okazji karmię rozum, kreatywność, pomysłowość.
Perfumy Małgorzaty – SILENCIO
Wiosna w Moskwie zrodziła mi w głowie myśl – jak pachniała Małgorzata podczas spotkania z Mistrzem? Czy jak kwiaty o kolorze niepokoju? Może jak kontrast żółtego i czarnego, moment zakochania i odrzucenia, sploty przeciwności i tajemnicy? Jak pauza przed nowym, krok w zawieszeniu, zauważenie istotnej choć prozaicznej chwili, krótki moment przedwiośnia przed właściwą porą roku? Ten zapach zawiera kulminację napięcia, które przekaże za moment spokój i harmonię.
Poczułam, że woń flakonu SILENCIO powinien integrować zapach kwiatów, kwitnącego ziela z drewnem, kamforą, cytrusami. Bujny i różnorodny skład – z olejków eterycznych destylowanych z różnych części roślin – stanowi kompletną jedność. Zobaczyłam to jako figurę odnalezionego spokoju, sekretnej miłości, zespolenia.
Tworzenie w podróży jest fantastycznym doświadczeniem – notuję świat obfity w zapachy i inspiracje. Pracownia jest wędrowna, a moje gdańskie Laboratorium gotowe na testy receptury po powrocie do domu.
Zapach SILENCIO – Receptury aromaterapeutycznej N° 1/2021
Moja nowa formuła rodem z zakochanej Moskwy pachnie kojąco, mistycznie. Jest w niej ciepło, słonecznie, jest też doświadczenie kamforowego sekretu, chłodu zdecydowania i dna magicznej szkatułki. To Olejek odważny, zdecydowany, balsam na rozedrgania i towarzysz drogi do harmonii. Zapach SILENCIO rozwija się, jest dynamiczny – początek to zniewalające ziele geranium bourbon i słodycz ylangu, następnie cedrowa kołyska przenosi w spokojne bergamotowe wonie, otula ziemista paczula. Małgorzata też była w ruchu, prawda?
SILENCIO to także równowaga – w balansie pulsują nuty drzewne, kwiatowe, cytrusowe i ziołowe.
Skład N° 1/2021:
- Olejek eteryczny z geranium bourbon
- Olejek eteryczny bergamotowy
- Olejek eteryczny cedru wirginijskiego
- Olejek eteryczny ylangowy
- Olejek eteryczny paczulowy.
Zastosowanie aromaterapeutyczne N° 1/2021 – SILENCIO
Recepturę aromaterapeutyczną stosuj w inhalacjach, przy medytacji, odpoczynku. Kwintet olejków eterycznych zawiera naturalne składniki aktywne, które harmonizują, poprawiają nastrój, ocieplają aurę. Każdy wieczór z SILENCIO będzie zmysłowy i błogi.
SILENCIO stworzy aurę relaksu w twoim salonie. Zrób z niego zapach domu, który to przecież też łaknie swoich perfum! Olejki eteryczne w INCI są naturalnymi antyseptykami, doskonale odświeżą powietrze w pomieszczeniach.
To receptura afrodyzjakalna, idealna do wyciszenia, sjesty, wykreowania indywidualnej kapsuły ukojenia. Wymyśliłam taką synergię składników w recepturze, by efekt dawał wyciszenie i odprężenie, by móc usłyszeć ciszę po intensywnym dniu, zaznać spokój po zmęczeniu fizycznym i psychicznym, poczuć SILENCIO w sercu Moskwy.
Zmieszaj kilka kropel N° 1/2021 z Wodą Różaną, taki spray do odświeżania przestrzeni miej w swojej alkowie. Roztaczaj woń zmysłową, kobiecą, tajemniczą. Poczuj się jak Małgorzata – archetyp kobiecego piękna, mądrości i sprawczości. Była gospodynią balu u Wolanda, zapewne ubrana w balsamiczne SILENCIO.
From Moscow with love
Moje wspomnienia moskiewskie są obrazami elegancji, tygla narodowości, kultur, wigoru miasta i ciekawości ludzi. Pocztówki wysyłane z podróży są nasycone olśnieniami, radością i spełnieniem. Taką siłę potrafi dać to miasto. Moją ostatnią pamiątką była receptura, którą naszkicowałam jako uroczystość ceremonii, spokój ducha i kobiecą siłę w jednym.
Dziękuję za kolejną wspólną zdalną podróż,
zapraszam serdecznie do spotkania z SILENCIO
Hanna Łopuchow
* Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata, tłum. Andrzej Drawicz, Wrocław 1995, Wydawnictwo Dolnośląskie, s. 206.
Autorem ilustracji – widocznej na zdjęciu – do rosyjskiego wydania Mistrza i Małgorzaty z 2000 roku jest Pavel Orinyansky.
Powyższe informacje mają charakter edukacyjny. Nie są to porady medyczne. W razie jakichkolwiek wątpliwości skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.